Perswazja w reklamie

Zapewne każdy z nas chciałby posiąść, choć w niewielkim stopniu, techniki perswazyjne. Moglibyśmy wtedy bez większego trudu forsować swoje zdanie, przekonywać do niego innych, obstawać przy swoim stanowisku jako jedynym słusznym. Zapewne dowiedzielibyśmy się także, jak można się przed siłą perswazji bronić i w jaki sposób unikać destruktywnej siły perswazyjnych komunikatów albo jak nie popadać w perswazyjne schematy. A przecież z przekonywaniem i namawianiem nas do czegoś spotykamy się każdego dnia, chociażby w reklamach. Warto zatem bliżej przyjrzeć się mechanizmom perswazji, by wiedzieć, z czym mamy do czynienia

Twórcy reklam i specjaliści zajmujący się tą dziedziną doskonale wiedzą, co zrobić, by trafić do jak największego grona odbiorców i jak najlepiej przekonać ich do zakupów, zmian, nabywania konkretnych produktów. Podstawy wpływu na innych są im perfekcyjnie znane, a tę znajomość doskonale wykorzystują wiedząc, jak postąpić i co powiedzieć, by zjednać sobie klientów.

„Ten produkt jest właśnie dla Ciebie.” „Jesteś kobietą wyjątkową – zasługujesz na ten produkt.” „Niedawno kupiłeś samochód, ale na pewno przyda się Tobie lepszy.” „Czy nigdy nie pomyślałaś, że potrzebujesz takiej właśnie kurtki?” Któż z nas nie spotkał się z tego typu pytaniami, sugestiami, próbami perswazji? Niby uważamy, że nas to nie dotyczy, że żadne tam perswadowanie nam nie potrzebne, bo i tak mamy własne zdanie i sami potrafimy decydować. Wystarczy jednak zweryfikować zawartość szaf, umeblowania, sprzętu RTV i AGD, by dojść do wniosku, że jednak w jakiś sposób ta perswazja na nas działa, bo jak inaczej wytłumaczyć, że kupujemy krem reklamowany zdaniem „dla kobiety wyjątkowej” albo samochód „dla prawdziwego mężczyzny”?

Czasem perswazja reklamowa jest tak widoczna, że aż razi. Innym razem twórcy reklamy stawiają na techniki zawoalowane, praktycznie niewidoczne, ukryte. Wychodzą bowiem z założenia, że taka „cicha perswazja” przynosi o wiele więcej pożytecznych efektów i zamierzonych skutków niż jawne, czasem wręcz nachalne, nakłanianie i namawianie do zakupów.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Psychologia Reklamy, Reklama. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz