Klient wyjątkowy

Każdy z nas lubi komplementy. Podbudowują przecież nasze ego, wprawiają w dobry nastrój, podkreślają naszą wyjątkowość i indywidualizm. Niezależnie od okoliczności, w jakich je słyszymy, potrafią zdziałać cuda. Nic zatem dziwnego, że taktyka komplementowania i ukazywania wyjątkowości odbiorcy nie jest obca specjalistom od promocji, reklamy i marketingu.

Często w reklamach możemy usłyszeć, że ten czy inny produkt przeznaczony jest dla ludzi szczególnych, czyli właśnie dla nas. Do cech charakterystycznych stosowania zasady wyjątkowości należy indywidualizowanie klienta. Tworzy się iluzji zwracania się do konkretnych osób. Stosuje się zwroty typu: „Ty jesteś wyjątkowa”, „ten produkt przygotowany został specjalnie dla Ciebie”, „musisz to mieć”, „ktoś taki jak Ty nie może się obyć bez tego produktu”, „nasza oferta ułożona jest z myślą o Tobie”. Takie indywidualizujące, konkretyzujące zwroty niewątpliwie przyciągają uwagę. Widząc na billboardzie lub czytając w ulotce zaimki rzeczowne typu „Ty”, „Ciebie”, „Tobie”, „Ci”, czujemy się w jakiś sposób wyróżnieni. Ogarnia nas bowiem pozorne wrażenie, że ta oferta rzeczywiście skierowana jest właśnie do nas. Wskazane powyżej zaimki bowiem generują taki właśnie odbiór, a przecież o to reklamodawcom, producentom i usługodawcom chodzi.

Strategia podkreślania wyjątkowości klienta stosowana jest na różnych polach reklamy i w różnych jej aspektach. Różnie też tę wyjątkowość się podkreśla. Zależy to od typu produktu, który chcemy sprzedać albo rodzaju usługi, jaką oferujemy. Raz odnosimy się do cech klienta, by wykazać ich szczególność i niepowtarzalność. Innym razem zwracamy się w stronę jego potrzeb i ich zaspokajania. Jeszcze inny sposób, to przekonywanie o działaniu dla dobra potencjalnego nabywcy, na jego rzecz, w celu zwiększenia jego komfortu, bezpieczeństwa, wygody.

Niekiedy sięga się też do taktyki, zgodnie z którą wyjątkowa osoba powinna mieć wyjątkowe rzeczy, by w ten sposób o swojej szczególności i indywidualności powiedzieć innym.

Komplementowanie klienta i „głaskanie” jego osobowości jest niewątpliwie pomysłem efektywnym i na ogół prowadzącym do osiągnięcia celu. Większość z nas w końcu „łapie się” na pochwały i „słodkie słowa”. Jest jednak też grupa ludzi asertywnych, do których taki typ promocji i reklamy nie trafia, stąd też specjaliści z tej dziedziny muszą wykazać się wymyśleniem strategii innej.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Psychologia Reklamy, Reklama. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz