Innowacje w reklamie

Niektórych irytują wszystkie reklamy, nawet te najbardziej standardowe i schematyczne. Kolejni w ogóle nie zwracają na nie uwagi i w sposób obojętny podchodzą do kolejnych reklamowych nowości. Innych ciekawią te sposoby promowania, które są pomysłowe, twórcze, nowe, niespotykane, inne, a schematyzm i powszechność spychają na bok. Właśnie, „pomysłowe, twórcze, nowe, niespotykane, inne”- czym zatem zaciekawić odbiorcę na tyle, by nie odszedł od telewizora, nie odwrócił wzroku, nie przełączył kanału, a wprost przeciwnie: zauważył dany produkt, dostrzegł jego walory, atuty, mocne punkty i  kupił go?

Techniki stosuje się różne. W reklamach tańczą krowy, mówią świstaki, pojawiają się elfy, anioły, diabły i inne istoty nadprzyrodzone. Czasem zainteresowanie ma wzbudzić gra kolorów, innym razem reklamodawca stawia na dźwięk, hasło, zabawę obrazem.

W tych wszystkich „udoskonalaczach” i „upiększaczach” ważne jest, by nie zatracić przekazu reklamy i wyeksponowania tego, co rzeczywiście ma ona kreować. Przesada w niczym się nie sprawdza i filmom reklamowym także nie służy.

Jeśli zatem chcemy zaskakiwać, szokować, zaciekawić – nie ma problemu. Ważne, by stosować te wszystkie metody racjonalnie i z pomysłem. W innym przypadku tylko zniechęcimy potencjalnych odbiorców, a zachęty nie będzie tam żadnej.

Jeżeli więc chcemy wykorzystać skaczące po linach wiewiórki, gadające mewy, tańczące krasnoludki – nie ma problemu. Ważne, by nie popaść w przesadę i przerost formy nad jakością. Pamiętać bowiem należy, że reklama i tak traktowana jest dość specyficznie, więc wszelkie próby jej rewolucjonizowania, owszem, są wskazane, ale trzeba liczyć się ze skutkami takich działań. Chcemy przecież produkt sprzedać, a nie spowodować, że trzeba będzie zamknąć jego produkcję.

Poza tym warto wziąć pod uwagę to, że sposób reklamy i elementy reklamowe w jakiś sposób „przylgną” do promowanego produktu. Gdy wywołają pozytywne, wesołe i śmieszne skojarzenia, dobrze. Kiedy jednak tylko ośmieszą dany artykuł czy usługę, to warto kilka razy przemyśleć zasadność stosowania takich czy innych chwytów reklamowych.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Psychologia Reklamy, Reklama. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz