Ankiety, statystyki, sondaże

Wielu ludzi ucieka od nich albo po prostu się ich boi. Są tacy, którzy twierdzą, że takie dane w rzeczywistości niczego nie weryfikują, bo przecież badana jest tylko niewielka grupa osób, która tak naprawdę nie powinna wypowiadać się w imieniu całego społeczeństwa, bo i tak nie stworzy się na tej podstawie wiarygodnych pomiarów. Czy zatem warto w ogóle „bawić się” w statystyki, ankietowanie, sondaże?

Racjonalnie patrząc, dobrze przeprowadzona statystyka, ankieta czy ranking wcale nie muszą być złe. Trzeba jednak odpowiednio przygotować pytania i, co może nawet ważniejsze, właściwie określić grupę badanych.

Pytania we wszelkiego typu ankietach powinny być przede wszystkim proste, jasne i zrozumiałe. W zależności od założenia, mogą mieć one formę zamkniętą (odpowiedzi: tak/nie) lub tez otwartą (wymagają rozbudowanej odpowiedzi). Nie ma sensu też konstruowanie pytań naprowadzających albo takich, które w pewien sposób determinują odpowiedź. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że jeśli zadamy pytanie w stylu: „każdy rano pije kawę, czy pani/ pan też zalicza się do tej grupy osób?”, to ankietowany odpowie na nie twierdząco, gdyż jego psychika zadziała tak, że będzie chciał się utożsamić z owym „każdym”, mimo że tak naprawdę żadnej kawy rano nie pije.

Tworząc ankietę albo przeprowadzając sondę należy pamiętać o właściwym doborze próby, czyli grupy osób, którą chcemy przepytywać. Nie ma większego sensu przeprowadzanie ankiety na temat najnowszego leku nasennego wśród grupy gimnazjalistów. Mija się też z celem zadawanie pytań dotyczących porównania pod względem podręczników do matematyki w szkole podstawowej osobie, która zawodowo zajmuje się na przykład przedstawicielstwem handlowym.

Jeżeli chcemy, żeby faktycznie pomiar, którego dokonujemy, był rzetelny i oddawał to, co chcemy pokazać społeczeństwu, musimy sami, tworząc sondaż czy ankietę, do tej rzetelności dążyć. Zakłamywanie wyników nie ma najmniejszego sensu, bo i tak prędzej czy później wyjdzie na jaw.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Marketing, Reklama. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz