Jak zapewne wszyscy wiemy z doświadczenia – o konflikt w miejscu pracy nietrudno. Wystarczy bezsensowne upieranie się, twarde utrzymywanie swojego stanowiska – nawet jeśli nie jesteśmy do końca przekonani o jego słuszności. Wystarczy nawet jedno słowo za dużo, użycie nieodpowiedniego tonu, drobny gest. Wystarczy naprawdę niewiele. Co więc robić, gdy koflikt już się pojawi?

Przede wszystkim, trzeba być otwartym na rozmowę, dialog z drugą osobą. Jeśli ktoś nie będzie chiał wyjaśnić sobie zaszłości czy negatywnego stasunku do kogoś innego – są niewielkie szanse powodzenia. Nie można też czekać bezczynnie, licząc na to, że to druga osoba powinna pierwsza wyjść z propozycją zgody, podać rękę.

Wiele osób wychodzi z założenia, że rozwiązywanie konfliktów należy do szefa i lepiej się nie mieszać. Nic bardziej mylnego. Oczywiście szef nie może omijać konfliktów szerokim łukiem, albo udawać, że ich nie ma. Nie można jednak uznać, że to właśnie on ma wyłączność na mediacje – na głowie ma zazwyczaj tak wiele innych istotnych spraw, że zrzucanie na jego barki zadania pogodzenia pracowników mogłoby być już nadużyciem. Dlatego wszelkie konflikty między pracownikami powinno się załatwiać raczej na jak najniższym poziomie, bez zbędnego angażowania „góry”.

Sposoby rozwiązywania konfliktów są różne, wiele zależy od istoty konfliktu i od tego, na jakim poziomie i między kim się rozgrywa. Jedną z metod jest kompromis, który polega na obustronnych ustępstwach. To bardzo dobra metoda, zważywszy na to, że obe strony mogą odczuwać wtedy satysfakcję połowicznego „zwycięstwa”. Czasem w warunkach, jakie stwarza praca, potrzebną metodą okazuje się ugoda. Bywa jednak ciężko ją osiągnąć, bo choć oznacza odstępstwo od zasad dla osiągnięcia praktycznych celów, to jednak bywa nieraz równoznaczne z rezygnacją ze swojego stanowiska dla jednej ze stron. Niezwykle skutecznym sposobem rozwiązywania konfliktów są także negocjacje. Ta metoda może wymagać już nawet zaangażowania trzeciej osoby, neutralnej wobec rozgrywającego się kofliktu. Powinny mieć charakter dobrowolny, a żadna ze stron nie może stawiać warunków wstępnych, rozpoczyna się je z „czystą kartką” i staranną analizą stanowisk obu stron.

none

Nie trzeba być psychologiem ani ekspertem od spraw organizacji pracy by wiedzieć, że podstawę relacji w każdej firmie i miejscu pracy buduje komunikacja interpersonalna. To od jej stylu zależy to, czy sytuacja w danym przesiębiorstwie będzie napięta i stresująca, a konflikty wybuchać będą przy każdej okazji, czy raczej współpracownicy będą potrafili porozumiewać się ze sobą „po ludzku”.

Komunikacja w miejscu pracy powinna istnieć na każdym poziomie – zarówno pomiędzy współpracownikami, jak i w hierarchii zawodowej, a więc na linii szef – podległy mu pracownik. Chodzi tu nie tylko o komunikację werbalną, ale i niewerbalną, która niejednokrotnie nie tylko wzmacnia wydźwięk tej pierwszej, ale i ją zastępuje, mówiąc bardzo dużo o człowieku i samym procesie komunikacji.

Trzeba jednak pamiętać, że tak na dobrą, jak i na złą komunikację składają się szczegóły. Liczą się nawet takie z pozoru nic nie znaczące drobiazgi jak ton głosu, forma wypowiadanych zdań (tryb rozkazujący odbiera się zupełnie inaczej niż prośby), a także przyjęta postawa, gest podania ręki, kontakt wzrokowy czy uśmiech. Oczywiście wszystkie te elementy i ich użycie zależą od kontekstu sytuacji, jednak bardzo łatwo jest instynktownie wyczuć, jakie zamiary i nastawienie ma osoba, która rozpoczyna z nami dialog.

Niektóre elementy komunikacji świadczą jednoznacznie o negatywnym podejściu danej osoby – na przykład szefa do podwładnego lub odwrotnie. Taką barierą może być rzecz banalna – choćby zbyt emocjonalny styl wypowiedzi – oddaje wrażenie, że dana osoba została wyprowadzona z równowagi i wprowadza nerwową, napiętą sytuację. Filtrami skutecznej komunikacji mogą być także drobne gesty – jak choćby spoglądanie na zegarek, oznaczające niecierpliwość, czy „wywracanie oczami”, co często oznacza lekceważenie rozmówcy. Czasem gesty te mogą być użyte machinalnie, innym razem z pełną premedytacją i pokazowo, by jasno dać do zrozumienia drugiej stronie, co o niej myślimy.

Bez wątpienia tego przybieranie tego typu postaw w komunikacji między współpracownikami może rodzić postawę roszczeniową i prowadzić do konfliktów w miejscu pracy. Można starać się ich unikać, ale należy także posiadac umiejętność ich rozwiązywania, aby w firmie na nowo zagościł spokój i harmonia. Praca powinna wszak przebiegać w jak najbardziej sprzyjających warunkach, by można było liczyć na jej efektywność.

none

Grudzień już prawie rozpoczęty. Do Świąt Bożego Narodzenia pozostał niecały miesiąc. Nie da się ukryć, że ten świąteczny czas to nie tylko chwile spędzane w rodzinnym gronie, przy lasku choinki i śpiewie kolęd, ale także sporo wydatków, by całą tę uroczystość przygotować. Można jednak łatwo podreperować budżet, zarabiając na Święta parę dodatkowych złotych, i to najlepiej teraz, gdy do Bożego Narodzenia pozostało jeszcze trochę czasu.

Dorywcza praca związana ze Świętami nie jest na ogół trudna i męcząca – wprost przeciwnie. Z łatwością uda nam się znaleźć coś, co bez problemu wykonamy i jeszcze Orzy tym zarobimy.

Wiele centrów handlowych potrzebuje osób chętnych do pakowania prezentów. Zadanie do ciężkich raczej nie należy. Wystarczą zdolności manualne i odrobina pomysłowości. Najczęściej też grafik ustalający wykonywanie zadań można bez problemu dopasować do swoich potrzeb.

Kolejną szansą na zdobycie dodatkowych pieniędzy jest dystrybucja lub własnoręczne wykonywanie kartek świątecznych albo bombek. Pierwsza z wymienionych prac polega najczęściej na chodzeniu od domu do domu i oferowaniu świątecznych artykułów. Drugie z zadań wymaga o wiele większych zdolności artystycznych. Jeśli jednak ktoś je posiada, to koniecznie trzeba ten fakt wykorzystać. Własnoręcznie stworzone kartki czy też udekorowane bombki są towarem o wiele bardziej poszukiwanym niż rzeczy wykonywane taśmowo. Są też trudniej dostępne na rynku, stąd pole do popisu na pewno spore.

Im bliżej Świąt, tym bardziej potrzebne są osoby, które będą się wcielały w postaci św. Mikołajów, elfów, aniołków. Najczęściej w dużych sieciach sklepów wystawiane są specjalne platformy, na których ustawia się tron dla tak oczekiwanego przez dzieci św. Mikołaja. Taka praca wymaga otwartości na ludzi, a także komunikatywności, poczucia humoru i… odrobiny dystansu do siebie.

Widać zatem, że przed Świętami okazji do złapania kilku złotych jest sporo. Są to duże możliwości, szczególnie dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych i studentów. Wystarczy tylko trochę rozejrzeć się i praca gotowa.

none

W czasach współczesnych dziedzina sprzedaży została zdominowana przez duże centra handlowe, gdzie mieści się wiele różnych sklepów, praktycznie do wszystkiego jest dostęp i właściwie wszystko można kupić. Niewątpliwie przy zakupach w takich miejscach zwraca się tez uwagę na to, że można skorzystać nie tylko z ofert zakupowych, ale też z całej gamy rozrywek, typu kino, kręgielnia, pizzeria.Wydawać by się mogło, że wraz z rozwojem takich „skupisk” znikną tak małe, osiedlowe sklepiki, jak i, a może przede wszystkim, wszelkiego rodzaju targi i bazarki. Okazuje się jednak, że nic bardziej mylnego.

Targi sięgają swoją historią zamierzchłych czasów średniowiecznych, kiedy to ustanawiano przywileje targowe, a wiele miast do tej pory nosi nazwę od dnia, w którym w danej miejscowości odbywał się targ. Obecnie place targowe z rozłożonymi na nich straganami można spotkać nie tylko w miastach małych, ale też w tych wielotysięcznych, będących na przykład „stolicami” województw.

Targi i bazary mają swój niezaprzeczalny urok. Wieczny rozgardiasz, pokrzykiwanie, nawoływanie. Tutaj też zaobserwować można specyficzny sposób reklamy polegający po prostu na nawoływaniu do zakupu konkretnego towaru.

Na asortyment też nie można narzekać. Na większości targów, szczególnie tych większych, da radę znaleźć po prostu wszystko, począwszy od ubrań, butów, przez pościele, firany, zasłony, artykuły gospodarstwa domowego, poprzez jedzenie i wiejskie przetwory, aż do zwierząt domowych, typu kury czy kaczki.

Kiedyś wyjazd na targ był wielkim wydarzeniem, tym bardziej, że kupcy i sprzedawcy przyjeżdżali do danej miejscowości raz w tygodniu albo i rzadziej. Teraz na targ chodzi się zdecydowanie częściej i nie budzi to aż takich „emocji”. Wielu jednak docenia to, że w tym zwariowanym świecie wielkich centrów handlowych można kupić coś tak po staremu, na placu przed kościołem albo na rynku. Co prawda, jakość targowych produktów może być trochę gorsza, choć nie jest to regułą. Możemy być jednak pewni, że ceny proponowane  nie zbiją nas z nóg i nie pozostawią pustek w portfelu, a i zawsze można spróbować sztuki negocjacji i potargować się o rabat czy upust.

none

O własnym domu lub mieszkaniu marzy każdy. Myślimy o kupnie, wynajmie albo budowie. Wszystko zależy od tego, jakimi środkami finansowymi dysponujemy i na czym tak naprawdę nam zależy.

Budowa własnego domu to nie tylko wielkie przedsięwzięcie pod kątem logistyczno – finansowo –technicznym, ale też rodzinnym i życiowym. Decyzja o budowie własnego lokum wiąże się z wieloma innymi czynnikami. Trzeba kupić działkę, zgłosić zamiar rozpoczęcia budowy w odpowiednich strukturach urzędowych, otrzymać plany, zaakceptować je lub dążyć do naniesienia poprawek, zatrudnić ekipę budowlaną, kupić materiały. Są to niewątpliwie spore nakłady finansowe, a także czasowe. Wielką satysfakcję jednak czujemy, gdy dopiero co powstałe fundamenty zamieniają się w dom z prawdziwego zdarzenia, a my możemy zająć się jego wykończaniem, i urządzaniem wnętrz.

Przy decyzji o kupnie domu na pewno mniej całej tej bieganiny, urzędowej „papierologii”, załatwiania, chodzenia, uzgadniania. Kontaktujemy się z deweloperem lub biurem pośrednictwa nieruchomości, podajemy, jaki dom nas interesuje, a później tylko pojawiamy się we wskazanych przez pośrednika miejscach, by konfrontować stan faktyczny z tym wymarzonym. Być może będzie jeszcze konieczny remont i odnowienie nowo nabytej „posiadłości”, ale to na pewno mniej czasochłonne i wymagające zdecydowanie krótszego czasu oczekiwania niż budowa domu od podstaw.

Co do kosztów, to trudno powiedzieć, która opcja stanie się bardziej opłacalna. Bywa bowiem i tak, że zakup domu jest o wiele droższy od jego budowy, chociaż na ogół jest oczywiście odwrotnie. Czasem też mankamentem jest to, że, kupując działkę pod budowę, od razu możemy zaprojektować ogród i cały teren do domu przylegający, a w przypadku zakupu budynku może to być problemem. Poza tym, nie zawsze uda się trafić z wymarzoną lokalizacją.

Ostateczna decyzja o tym, czy budujemy czy kupujemy, zależy oczywiście od samych zainteresowanych. Ważne, by po prostu w nowym domu jak najlepiej się mieszkało.

none

Reklama ma zainteresować. Ma przyciągnąć, zwrócić uwagę, zasygnalizować istnienie czegoś nowego albo przypomnieć o starym. Żeby reklama „dotarła” do targetu, do którego jest skierowana, jej twórca musi wykazać trochę pomysłowości i twórczej kreatywności. Zamykanie się w schematach raczej nie wpłynie korzystnie na powodzenie reklamy. Twórcy tych reklam doskonale o tym wiedzą, dlatego też starają się o jak najlepsze efekty wymyślanych przez siebie reklam.

Często spotykamy się z „reklamą stylizowaną”. Wypowiadane przez postaci grające w reklamie frazy ze sławnych i znanych tekstów literackich, sceneria rodem z dawnych czasów, charakterystyczne ubiory – wszystko to ma zasygnalizować swego rodzaju odwołanie do tradycji, zakorzenienie reklamowanej marki, długoletnią bytność na rynku.

Wprowadzanie do reklamy wyrażeń slangowych, kreowanie postaci reklamowych na ludzi, do których ta reklama ma dotrzeć, to kolejne sposoby dotarcia do klienta. Nierzadko tez stosuje się różnego rodzaju gry słów, zagadki słowne, pewnego rodzaju wyliczanki, melorecytacje. Tworzy się także „piosenki tematyczne”, w których do powszechnie znanej i na ogół lubianej melodii tworzy się tekst opowiadający o promowanym artykule.

Sporą uwagę przykłada się tez do muzyki, grafiki, kolorystyki. Wszystko to bowiem powinno współgrać nie tylko ze sobą, ale tez musi tworzyć sensowną, składną całość z reklamowanym produktem. Właściwie to od promowanej rzeczy będzie zależał podkład muzyczny, dobór kolorystyki, sposób przedstawienia, sceneria, teksty. Ważne, by wszystko zgrać i dopasować tak, żeby otrzymać interesującą i ciekawą całość.

Nie ma też sensu jakiekolwiek przerysowywanie i przeładowywanie reklamy wszystkimi tymi elementami. Aby jak najlepiej dopasować sposób reklamowania do odbiorcy, trzeba przede wszystkim tego odbiorcę poznać i w ten sposób postarać się zweryfikować jego potrzeby, a później na nie odpowiedzieć tak, by potencjalny klient nie tylko zainteresował się ofertą, ale też żeby z niej skorzystał. Ustalić trzeba przede wszystkim, czy dane grono osób bardziej przyciągnie reklama krzykliwa, przesycona wszelkiego rodzaju dodatkami, czy też lepiej zdecydowanie stonować i postawić na prostotę wyrazu.

none

Wielu ludzi ucieka od nich albo po prostu się ich boi. Są tacy, którzy twierdzą, że takie dane w rzeczywistości niczego nie weryfikują, bo przecież badana jest tylko niewielka grupa osób, która tak naprawdę nie powinna wypowiadać się w imieniu całego społeczeństwa, bo i tak nie stworzy się na tej podstawie wiarygodnych pomiarów. Czy zatem warto w ogóle „bawić się” w statystyki, ankietowanie, sondaże?

Racjonalnie patrząc, dobrze przeprowadzona statystyka, ankieta czy ranking wcale nie muszą być złe. Trzeba jednak odpowiednio przygotować pytania i, co może nawet ważniejsze, właściwie określić grupę badanych.

Pytania we wszelkiego typu ankietach powinny być przede wszystkim proste, jasne i zrozumiałe. W zależności od założenia, mogą mieć one formę zamkniętą (odpowiedzi: tak/nie) lub tez otwartą (wymagają rozbudowanej odpowiedzi). Nie ma sensu też konstruowanie pytań naprowadzających albo takich, które w pewien sposób determinują odpowiedź. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że jeśli zadamy pytanie w stylu: „każdy rano pije kawę, czy pani/ pan też zalicza się do tej grupy osób?”, to ankietowany odpowie na nie twierdząco, gdyż jego psychika zadziała tak, że będzie chciał się utożsamić z owym „każdym”, mimo że tak naprawdę żadnej kawy rano nie pije.

Tworząc ankietę albo przeprowadzając sondę należy pamiętać o właściwym doborze próby, czyli grupy osób, którą chcemy przepytywać. Nie ma większego sensu przeprowadzanie ankiety na temat najnowszego leku nasennego wśród grupy gimnazjalistów. Mija się też z celem zadawanie pytań dotyczących porównania pod względem podręczników do matematyki w szkole podstawowej osobie, która zawodowo zajmuje się na przykład przedstawicielstwem handlowym.

Jeżeli chcemy, żeby faktycznie pomiar, którego dokonujemy, był rzetelny i oddawał to, co chcemy pokazać społeczeństwu, musimy sami, tworząc sondaż czy ankietę, do tej rzetelności dążyć. Zakłamywanie wyników nie ma najmniejszego sensu, bo i tak prędzej czy później wyjdzie na jaw.

none

O ochronie środowiska jest teraz coraz głośniej. Zewsząd docierają do nas informacje o tym, by oszczędzać wodę, prąd, energię. Pojawiają się nowinki o wykorzystywaniu energii naturalnej, na przykład wiatrowej czy słonecznej. Powiększa się też grono osób propagujących zdrową żywność i ekologiczny tryb życia. Jest to niewątpliwie spory plus naszej cywilizacji.

W zasadzie każdy krok na drodze do ochrony środowiska ma spore znaczenie. Jesteśmy bowiem społeczeństwem, które, owszem, jest świadome zagrożeń związanych z nadmierną eksploatacją zasobów naturalnych, ale równocześnie ciężko nas przekonać do zmiany przyzwyczajeń egzystencjalnych i większej dbałości o środowisko.

Sporym postępem są ekologiczne opakowania. Teraz już nie tylko segregujemy odpady, ale mamy też torby wielorazowego użytku dostępne w sklepach czy pojemniki na żywność, które albo szybko się rozłożą, albo tez nadają się do ponownego wykorzystania.

Korzystny wpływ na środowisko ma też to, że coraz więcej ludzi, szczególnie zaś studentów, korzysta z laptopów notebooków i innych przenośnych form komputerów. W ten sposób zużywa się mniej papieru, a to niewątpliwie przynosi pozytywne efekty dla lasów i ich drzewostanu.

Dobrą praktyką zaczyna być także rezygnacja z poruszania się po mieście samochodami. Nie tylko da się w ten sposób rozładować korki, ale też zmniejszy się emisję spalin. Dzięki temu powietrze w miastach będzie choć trochę czystsze. Wprowadzane gdzieniegdzie zakazy wjazdu samochodami do centrów ośrodków miejskich również pozytywnie wpływają nie tylko na samo środowisko, ale także na zabytkową zabudowę i starodawne uliczki.

Żeby jeszcze lepiej dbać o środowisko, trzeba koniecznie zwiększyć świadomość ekologiczną. Nie da się bowiem ukryć, że edukacja w dziedzinie ekologii wciąż nie stoi u nas na wysokim poziomie. Bo brak odpowiedniej kadry, bo mało godzin lekcyjnych, bo nie ma podręczników. A przecież tych ostatnich wcale nie potrzeba. Do ludzi młodych, a szczególnie do dzieci, najlepiej trafia nie to, co zapisane w podręczniku, ale to, co mogą sami sprawdzić lub zobaczyć.

none

Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają. I to racja: jest przecież  tyle o wiele ważniejszych i istotniejszych wartości, bez których człowiek naprawdę nie mógłby egzystować. Nie da się też jednak ukryć, że pieniądze w dużym stopniu ułatwiają życie, a gdy ich brak, trudno zaspokoić nawet najbardziej podstawowe potrzeby, jak jedzenie czy ubranie, nie wspominając już o opłatach i innych, podobnych aspektach codzienności.

Dla wielu ludzi podstawowym źródłem dochodu są pieniądze uzyskane z tytułu wykonywania konkretnej pracy realizowanej na podstawie zawartej z zatrudniającym umowy o pracę. Im praca lepsza, tym wyższe zarobki, a im wyższe zarobki, tym więcej naszych potrzeb możemy zaspokoić.

Najważniejsze są oczywiście te główne, podstawowe: jedzenie, ubrania, rachunki. Niektórym z nas starcza co miesiąc na zakup książek, płyt. Niekiedy też wychodzimy do kina, teatru, opery, na imprezy. Możemy pozwolić sobie też na inwestycje w mieszkanie, odłożenie paru złotych na wakacyjny wyjazd albo złożenie pieniędzy na lokacie.

Jeżeli nasze wynagrodzenie, które otrzymujemy za wykonywaną pracę, jest takie, że tylko w minimalnym stopniu starcza na zaspokajanie naszych potrzeb, trzeba niewątpliwie nauczyć się nie tylko oszczędności, ale też gradacji wydatków i weryfikowania, które są konieczne, a które można odłożyć do realizacji w późniejszym terminie.

Gdy pieniędzy rzeczywiście brak, można pomyśleć o pożyczce czy kredycie. Trzeba się jednak zastanowić wtedy, spłacanie rat, którego przecież nie da się uniknąć, jeszcze bardziej nie zrujnuje nas finansowo. Może lepiej jednak „odpuścić” sobie wszelkie transakcje z bankami i kryzys przeczekać? Chociaż czasem i to rozwiązanie też jest trudne, tym bardziej, że notoryczne braki finansowe w końcu dobijają się w pewien sposób na naszej psychice i relacjach z bliskimi. A przecież nie warto tracić rodziny i przyjaciół tylko z powodu braków gotówkowych.

none

Zapewne każdy z nas chciałby posiąść, choć w niewielkim stopniu, techniki perswazyjne. Moglibyśmy wtedy bez większego trudu forsować swoje zdanie, przekonywać do niego innych, obstawać przy swoim stanowisku jako jedynym słusznym. Zapewne dowiedzielibyśmy się także, jak można się przed siłą perswazji bronić i w jaki sposób unikać destruktywnej siły perswazyjnych komunikatów albo jak nie popadać w perswazyjne schematy. A przecież z przekonywaniem i namawianiem nas do czegoś spotykamy się każdego dnia, chociażby w reklamach. Warto zatem bliżej przyjrzeć się mechanizmom perswazji, by wiedzieć, z czym mamy do czynienia

Twórcy reklam i specjaliści zajmujący się tą dziedziną doskonale wiedzą, co zrobić, by trafić do jak największego grona odbiorców i jak najlepiej przekonać ich do zakupów, zmian, nabywania konkretnych produktów. Podstawy wpływu na innych są im perfekcyjnie znane, a tę znajomość doskonale wykorzystują wiedząc, jak postąpić i co powiedzieć, by zjednać sobie klientów.

„Ten produkt jest właśnie dla Ciebie.” „Jesteś kobietą wyjątkową – zasługujesz na ten produkt.” „Niedawno kupiłeś samochód, ale na pewno przyda się Tobie lepszy.” „Czy nigdy nie pomyślałaś, że potrzebujesz takiej właśnie kurtki?” Któż z nas nie spotkał się z tego typu pytaniami, sugestiami, próbami perswazji? Niby uważamy, że nas to nie dotyczy, że żadne tam perswadowanie nam nie potrzebne, bo i tak mamy własne zdanie i sami potrafimy decydować. Wystarczy jednak zweryfikować zawartość szaf, umeblowania, sprzętu RTV i AGD, by dojść do wniosku, że jednak w jakiś sposób ta perswazja na nas działa, bo jak inaczej wytłumaczyć, że kupujemy krem reklamowany zdaniem „dla kobiety wyjątkowej” albo samochód „dla prawdziwego mężczyzny”?

Czasem perswazja reklamowa jest tak widoczna, że aż razi. Innym razem twórcy reklamy stawiają na techniki zawoalowane, praktycznie niewidoczne, ukryte. Wychodzą bowiem z założenia, że taka „cicha perswazja” przynosi o wiele więcej pożytecznych efektów i zamierzonych skutków niż jawne, czasem wręcz nachalne, nakłanianie i namawianie do zakupów.

none

Flickr photos

You need to activate the FlickR plugin! You can find it in the "PLUGINS" folder...

Most commented

  • None found