Stereotyp urzędnika

Siedząca za biurkiem pani popijająca kawę, tudzież przysłonięty gazetą pan z rozłożonymi na biurku kanapkami. Burkliwie dopowiadane „dzień dobry”. Odpychające „nie wiem” na każde zadane pytanie. Do tego okulary w kwadratowych oprawkach i „grzeczny” sweterek – taki właśnie panuje w naszym kraju stereotyp urzędnika. Czy słuszny? Raczej nie bardzo, a wręcz obecnie dalece odbiegający od rzeczywistości.

Urzędy kojarzą nam się ze złem wszelkim, a załatwianie jakichkolwiek sprawy w tego typu instytucji traktujemy jak istny dopust albo nawet specyficznie rozumianą „karę”. Uparcie twierdzimy, że z urzędnikiem nie idzie się dogadać, bo zawsze wie swoje. Podświadomie nie chcemy też zaakceptować tego, że osoba pracująca w urzędzie to zwykły człowiek, z którym, jak najbardziej, można się porozumieć.

Chyba nie każdy z nas wie, że jednym z podstawowych praw obywatela jest prawo do dobrej administracji. Stało się ono dla nas obligatoryjne wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej. Prawo to mówi m.in. o kompetencjach urzędnika, jego przygotowaniu do zawodu, działaniu organów administracji, funkcjonowaniu różnego rodzaju instytucji. Gdyby przyjrzeć się bliżej jego regulacjom, zauważymy, że zdecydowanie łamie ono stereotypowe postrzeganie urzędników. I słusznie.

Obecnie coraz większy nacisk kładzie się na właściwe przygotowanie merytoryczne i praktyczne ludzi mających pracować w zawodach urzędniczych. Administracja to „służba” – służba tak wobec państwa, jak i wobec jego obywateli. Stąd pracownik urzędu nie może być tą legendarną już panią z kawą czy panem z gazetą, ale człowiekiem gruntownie wykształconym, orientującym się w dziedzinie, którą przyszło mu się zajmować, kontaktowym i otwartym na współpracę z ludźmi pracownikiem danej instytucji.

Do lamusa odchodzą czasy, kiedy to urząd traktowało się jak największe zło, a jego pracowników próbowano omijać szerokim łukiem. Teraz administracja ma pomagać obywatelom, dlatego też kładzie się nacisk na dobre informowanie, właściwe powiadamianie, gotowość do rzetelnego i rzeczowego wyjaśniania wszelkich zawiłości prawno-administracyjnych, z którymi przyjdzie się zmierzyć „zwykłemu śmiertelnikowi” przychodzącemu do instytucji publicznej.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Prawo urzędnicze. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz