Polityczny PR

Politycy to ludzie, którzy nie mogą się ukryć przed mediami, dziennikarzami i wyborcami. Przez specyfikę funkcji, jaką pełnią, cały czas pozostają tematem rozmów tak salonowych, jak i tych prowadzonych w kuluarach czy na ulicy. Na ogół w tych rozmowach nie tyle przeważa temat opcji politycznej albo poglądów danego polityka, ale raczej zasada „jak Cię widzą, tak Cię piszą”, stąd też osoby decydujące się na pełnienie funkcji publicznych muszą czasem włożyć w swój wizerunek wiele pracy.

Potencjalny odbiorca przekazów medialnych ma do siebie to, że wyłapuje wszystkie, nawet najmniejsze „wpadki” polityczne. Zwraca uwagę na wygląd danego polityka, sposób mówienia, ton głosu, gestykulację. Czujnemu wzrokowi takiego odbiorcy nie umknie dosłownie nic. Powszechne zatem jest to, że kojarzymy ludzi polityki z charakterystycznymi dla nich gadżetami, pamiętam o typowych szczegółach stroju, często powtarzanych gestach czy słowach. „Pod lupę” bierzemy też mimikę twarzy, sposób chodzenia, uśmiech. Nic więc dziwnego, że, pozostając pod taką obserwacją, niektórzy politycy korzystają z pomocy specjalistów od kreowania wizerunku.

Specyfika naszej percepcji ludzi świata mediów i polityki jest taka, że jak już się przyzwyczaimy do takiego a nie innego obrazu konkretnego polityka, trudno nam tę wizję zmienić. Dlatego też chcący zaistnieć w mediach muszą uważać na to, by przesadnie swojego wizerunku nie zmieniać. Jeżeli bowiem odbiorcy przyzwyczaili się, że kandydat popieranej przez nich opcji politycznej nosi zawsze białą koszulę i krawat, trudno będzie im zaakceptować moment, w którym ten sam kandydat zaprezentuje się na oficjalnym spotkaniu w sportowej bluzie. Tak samo będzie, gdy pokazujący się głównie w klasycznych sweterkach polityk nagle wystąpi w przesadnie eleganckim fraku.

Czy zatem dla odbiorcy istotniejszy od poglądów politycznych jest wygląd osoby te poglądy prezentującej? To nie do końca tak. Chodzi raczej o to, że wygląd, mimika twarzy, gestykulacja, to elementy komunikacji niewerbalnej, które, wraz z wypowiadanymi słowami i tonem tych wypowiedzi tworzą całkowity obraz danej postaci. Dlatego też zwraca się na przywołane tu elementy szczególną uwagę, chociażby dlatego, że na podstawie ich obserwacji można wywnioskować, czy ktoś jest zdenerwowany, czy jego intencje są szczere, czy wie, co mówi, czy też sztywno trzyma się spisanego na kartce tekstu. Pozornie nieistotne elementy wyglądu mogą okazać się zdradliwe i to nie tylko dla polityka. Dlatego też warto nad nimi pracować.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz