Człowiek to mechanizm specyficzny: albo bierze na siebie za dużo i nie może się z niczym wyrobić albo ma za mało obowiązków i nie wie, jak przetrwać pozostały czas w pracy. Istnieją różne sposoby wykonywania pracowniczych obowiązków. Robimy wszystko na ostatnią chwilę, działamy systematycznie, „załadowujemy” się pracą i nie możemy z niczym nadążyć. Tylko od nas zależy, jaki typ działania przyjmiemy.

Najprostszym rozwiązaniem jest właściwa organizacja pracy. Może to i racja, ale jak osiągnąć taki stan? Najczęściej przecież to nie my sami decydujemy o ilości i wadze powierzanych nam obowiązków, ale robi to „góra”, a więc bezpośredni przełożony lub nawet zarząd zatrudniającej nas instytucji. Trzeba jednak zauważyć, że owszem, obowiązki i zadania są nam narzucane, ale w pakiecie nie otrzymujemy instrukcji dotyczącej tego, jak owe „nakłady” wykonać. Tu już decyduje każdy sam i to od indywidualnego podejścia zależy uporanie się z obowiązkami.

Najlepiej zawsze zaczynać od tego, co najważniejsze i najszybciej potrzebne. Jeśli na przykład mamy do zrealizowania jeden duży projekt i kilkanaście mniejszych, zabierzmy się najpierw za to „większe” zadanie. Będzie ono na pewno bardziej czasochłonne i zajmujące, ale lepiej poświecić się najpierw jemu. Wykonanie wszystkich mniejszych zadań da nam bowiem złudne przekonanie, że spora część pracy za nami, a za chwilę okaże się, że do wykonania zostało to najistotniejsze, na które nie ma już sił i pomysłów.

Za trudniejsze i wymagające większej koncentracji zadania należy zabierać się rano. Tuż po przyjściu do pracy nasz umysł i zdolności do skupienia uwagi funkcjonują na „najwyższych obrotach”, a to znacznie ułatwia pracę.

Zadania nie posiadające limitu czasowego warto odpowiednio „porcjować”. Nie ma przecież sensu ani zamęczanie się na „dzień dobry” wykonaniem wszystkiego naraz, ani tym bardziej odkładanie obowiązków w nieskończoność i późniejsze działanie na najwyższych obrotach, które może porządnie wyczerpać.

Takie rady słyszymy zapewne często, ale stosujemy się do nich nadzwyczaj rzadko. Może jednak pora raz zrobić wyjątek, by przekonać się, że warto.

none

Zapewne nie raz słyszeliśmy zdania typu „pokaż mi swoją szafę, a powiem Tobie, kim jesteś” albo „pokaż mi swoją torebkę…”, „…portfel…”, „…samochód…”, etc. Podobną paremię można zastosować w odniesieniu do stanowiska pracy. Zarówno psychologowie, jak i osoby zajmujące się aranżacją wnętrz twierdzą, że otoczenie dużo mówi o człowieku. I nie chodzi tutaj tylko o mieszkanie, ale też o środowisko pracownicze. Nie bez przyczyny w końcu mówi się, że to, czym się otaczamy, w pewien sposób nas identyfikuje.

Uważa się, że miejscem najlepiej „opisującym”pracownika jest jego gabinet, a jeżeli takowego nie ma, to pod lupę bierze się biurko. Pedantyczny porządek, równo poukładane dokumenty, stonowana kolorystycznie podkładka pod myszkę komputerową, markowe pióra – tak wygląda miejsce pracy człowieka konkretnego, zdecydowanego, rzetelnego i wytrwałego w dążeniu do celów i realizacji zamierzeń.

Doniczka z kwiatkiem, rodzinne fotografie, komputer oklejony karteczkami z różnymi przypomnieniami i telefon komórkowy ciągle wyłożony w widocznym miejscu to charakterystyczne elementy miejsca pracy człowieka rodzinnego i niezwykle związanego z rodziną. Osoba taka chce mieć stały kontakt z bliskimi, zawsze musi pamiętać o wszystkich domowych sprawach, lubi na chwilę oderwać wzrok od komputera, by spojrzeć na fotografię ze wspólnych wakacji. Podział obowiązków między pracę i dom sprzyja rozdzielności uwagi, zdolności do kompromisów i umiejętności szybkiego podejmowania decyzji.

Artystyczny nieład, porozrzucane dokumenty, pootwierane segregatory z aktami, długopisy leżące we wszystkich możliwych miejscach, podkładka pod myszkę zamieniona na podkładkę pod kubek – tak najczęściej wygląda biurko osoby, która w pracy obecna jest tylko ciałem. Wykonuje swoje zadania szybko i machinalnie, przeważnie myśląc o rzeczach kompletnie innych. W momentach ekstremalnych jednak bez problemu potrafi się odnaleźć tak we własnym bałaganie, jak i w sytuacji nerwowej. I, co ważniejsze, bez problemu umie wyszukać odpowiednie rozwiązanie, a działanie w stresie w żaden sposób jej nie ogranicza.

none

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością różni się od innych spółek przede wszystkim tym, że posiada sformalizowaną strukturę oraz osobowość prawną. Jest wyjątkową spółką kapitałową, w której wszyscy wspólnicy odpowiadają za zobowiązania spółki tylko do wysokości wniesionych przez nich udziałów kapitałowych – pieniężnych lub rzeczowych.

Umowa spółki z ograniczoną odpowiedzialnością sporządzana jest w formie aktu notarialnego, jest wyjątkowa dla każdej spółki, gdyż prawo nie określa liczby wspólników, a oznacza to, że udziałowcem może być zarówno jedna jak i na przykład tysiąc osób. Wymogiem jest natomiast wysokość kapitału zakładowego, która w tym przypadku wynosi minimum 5 tysięcy złotych.

Tego typu spółka ma też określoną, sformalizowaną strukturę orgaznizacyjną, czym wyróżnia sie na tle innych spółek. Wyróżnić można takie organy jak zgromadzenie wspólników, które stanowi najwyższą władzę spółki, zarząd oraz radę nadzorczą. Zgromadzenie wspólników podejmuje uchwały większością zwykłą lub w ważnych dla spółki sprawach – kwalifikowaną, decydując w głosowaniu jawnym, lub niekiedy tajnym. Gdy zażąda tego przynajmniej jeden wspólnik – można przeprowadzić na przykład tajne wybory. Zarząd natomiast, powoływany przez zgromadzenie wspólników, lub przez radę nadzorczą – czuwa nad wykonywaniem decyzji. Musi być to minimum jedna osoba, dopuszcza się jednak także więcej osób. Może pojawić się także rada nadzorcza lub komisja rewizyjna, choć nie są one konieczne. Może pojawić się jednak jeden z tych organów, lub oba równocześnie. Ich głównym zadaniem jest sprawowanie nadzoru nad działalnością zarządu.

Co ciekawe, spółka z o.o. może przekształcić się w spółkę akcyjną , jeśli wspólnicy reprezentujący co najmniej połowę kapitału założycielskiego spółki podejmą taką uchwałę większością trzech czwartych oddanych głosów. Bardzo dobrze oddaje to znaczenie głosowań w tym typie spółki.

Do jej zalet zaliczymy wyłączenie odpowiedzialności wspólnika za zobowiązania spółki, możliwość pozyskania kapitału poprzez pozyskanie nowego wspólnika czy też możliwość pokrycia udziału w kapitale aportem rzeczowym (maszyny, urządzenia). Aportem będzie tu świadczenie niepieniężne wniesione do spółki kapitałowej w postaci wkładu na pokrycie kapitału zakładowego lub akcyjnego. Aportem mogą być rzeczy ruchome, nieruchomości, wierzytelności, patenty, a nawet przedsiębiorstwo jako całość.

Wady to przede wszystkim wysoki minimalny kapitał zakładowy i kosztowna procedura rejestracyjna, ale także brak możliwości zawierania umów o pracę z członkami zarządu będącymi jednocześnie wspólnikami bez powołania pełnomocnika lub rady nadzorczej.

none

Chcąc prowadzić przedsiębiorstwo pod własną firmą, można pomyśleć o rozwiązaniu w postaci spółki komandytowo – akcyjnej. Jest to swoisty mix gatunków znanych na rynku spółek, gdyż w firmie takiej za zobowiązania spółki wobec wierzycieli co najmniej jeden wspólnik odpowiada bez ograniczenia (to znany ze spółki komandytowej komplementariusz), a co najmniej jeden wspólnik jest akcjonariuszem, nie odpowiadającym za zobowiązania spółki. Finanse może czerpać natomiast z emisji akcji.

Do spółki komandytowo – akcyjnej, ze względu na pewną dwoistość natury, stosuje się podwójne przepisy. Obowiązują więc przepisy dotyczące spółki komandytowej, a to w zakresie stosunku prawnego komplementariuszy tak między sobą, jak i wobec wszystkich akcjonariuszy, a także wobec osób trzecich. Odnosi się to także do wkładów tychże wspólników do spółki, z wyłączeniem wkładów na kapitał zakładowy. Natomiast w pozostałych sprawach stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące spółki akcyjnej, a w szczególności przepisy dotyczące kapitału zakładowego, wkładów akcjonariuszy, akcji, rady nadzorczej i walnego zgromadzenia, a więc typowo organizacyjne postanowienia.

Charakterystyczne jest to, iż spółka komandytowo – akcyjna przeznaczona jest raczej do wykonywania działalności w większym rozmiarze. Dość wyraźnie wskazuje na to zapis w Kodeksie Spółek Handlowych, który mówi o minimalnym kapitale zakładowym wynoszącym co najmniej 50 tysięcy złotych. Wymogi formalne wobec spółki komandytowo – akcyjnej również są większe niż wobec pozostałych spółek osobowych, co stawią ją na szczególnej pozycji.

Jako korzyści tego typu działalności, wymienić można przede wszystkim Wyłączenie odpowiedzialności akcjonariusza za zobowiązania spółki, oraz fakt, że przy tym komplementariusz nie musi uczestniczyć w pokryciu kapitału zakładowego. Akcjonariusze natomiast mogą działać w imieniu spółki wyłącznie jako pełnomocnicy. Dodatkowym atutem, którego nie posiada zwykła spółka komandytowa jest fakt, że kapitał spółki mozna pozyskiwać poprzez emisję akcji – stąd właśnie między innymi drugi człon jej nazwy.

Jako wady wyliczyć można choćby wspomniany wcześniej wysoki minimalny kapitał zakładowy, a także fakt odpowiedzialnośi całym majątkiem dla komplementariuszy. Jednak, to właśnie oni mają oni decydujący wpływ na poczynania spółki – akcjonariusze bez odpowiednich pełnomocnictw nie modą wykonywać żadnych czynności w imieniu spółki.

none

Uważa się, że urzędnik to zawód zaufania społecznego. I słusznie. W końcu osoby pracujące w różnego typu urzędach oraz instytucjach państwowych i samorządowych każdego dnia spotykają się z petentami, załatwiają wiele spraw obywateli, mają do czynienia z wieloma aktami i dokumentami. Stąd też muszą przestrzegać pewnych zasad, które czynią ich pracę profesją godną zaufania.

Urzędnika obowiązuje przede wszystkim tajemnica służbowa. Nie ma on prawa opowiadać o sprawach, które prowadzi ani też udostępniać osobom trzecim i nie związanym z daną kwestią dokumentów, akt, postanowień, decyzji. Nie wolno też upubliczniać informacji o prowadzonych sprawach oraz o ludziach, których te sprawy dotyczą.

Pracownik urzędu nie może też wykorzystywać niewiedzy petenta. Znana jest łacińska paremia mówiąca, że nieznajomość prawa szkodzi. Administratywista musi brać jednak pod uwagę to, że nie każdy posiada wykształcenie prawnicze i nie każdy orientuje się w zagadnieniach administratywistyczno-prawnych, stąd też osoby załatwiające w urzędzie jakiekolwiek sprawy mają prawo do poznania zasad proceduralnych czy otrzymania wyjaśnień dotyczących przebiegu sprawy i sposobu załatwienia związanych z daną kwestią formalności.

Ważna jest też zasada szybkości postępowania. Urzędnik nie może w nieskończoność przedłużać sfinalizowania tej czy innej sprawy. Wszelkie czynności powinny być zatem przeprowadzone sprawnie i bez zbytnich opóźnień, co nie oznacza jednak działania w pośpiechu i byle jak. Liczy się bowiem rzetelność i solidność wykonywania zadań.

Nie trzeba też chyba dodawać, że wszelkie czynności urzędnicze muszą mieć umocowanie prawne i w żaden sposób nie mogą wykraczać poza granice prawa. Osoba pracująca w urzędzie musi działać obiektywnie. Niedopuszczalna jest jakakolwiek stronniczość albo świadome postępowanie na niekorzyść petenta.

Uwagę zwraca się również na kulturę osobistą pracowników urzędów i innych instytucji. Minęły już czasy, kiedy nie do pomyślenia było przeszkodzenie siedzącej za biurkiem pani w piciu kawy. Obecnie wyznaje się zasadę, że to urząd jest dla społeczeństwa, a nie społeczeństwo dla urzędu, stąd też obowiązkiem urzędnika jest właściwe traktowanie przybywających petentów.

none

Specyficzną odmianą spółki jawnej jest spółka komandytowa. Jej specyfika polega szczególnie na tym, że występują w niej dwa rodzaje wspólników – komplementariusze i komandytariusze, cechujący się określonymi prawami, ale i zobowiązaniami. Co składa się na istotę spółki komandytowej?

Przede wszystkim, należy dobrze rozróżnić charakter poszczególnych wspólników. Wspólnicy zwani komplementariuszami odpowiadają za zobowiązania prawne i finansowe całym swym majątkiem. Komandytariusze są to natomiast tak zwani wspólnicy bierni, którzy odpowiadają za zobowiązania spółki tylko do wysokości wniesionych udziałów kapitałowych czy do sumy komandytowej, jak się fachowo to zobowiązanie pieniężne nazywa.

Umowa spółki komandytowej musi zostać sporządzona w formie aktu notarialnego i powinna zawierać podstawowe jej dane, a więc firmę i siedzibę spółki, przedmiot jej działalności, jeśli jest oznaczony – także czas trwania spółki, a także – oznaczenie wkładów wnoszonych przez każdego wspólnika i ich wartość oraz oznaczony kwotowo zakres odpowiedzialności każdego komandytariusza wobec wierzycieli (a więc wspomnianą już wcześniej sumę komandytową).

Istotą spółki jest kwestia podejścia do odpowiedzialności poszczególnych wspólników za zobowiązania. Mianowicie, komandytariusz odpowiada za zobowiązania spółki wobec jej wierzycieli tylko do wysokości sumy komandytowej, komplementariusz całym swoim majątkiem. Komandytariusz odpowiada jednak całym swoim majątkiem, jeśli jego nazwisko lub firma zostanie ujawnione w nazwie spółki komandytowej.

Warto zaznaczyć, że komandytariusz odpowiada także za wszelkie zobowiązania spółki powstałe w wyniku wykonania czynności za spółkę, do których komandytariusz nie był uprawniony (działał bez pełnomocnictwa lub przekroczył jego zakres). Komandytariusz jest wolny od odpowiedzialności w granicach wartości wkładu, wniesionego do spółki, ale w przypadku zwrotu wkładu w całości albo w części odpowiedzialność zostaje przywrócona w wysokości równej wartości dokonanego zwrotu.

Do korzyści płynących z tego rodzaju spółki należy więc ograniczenie odpowiedzialności komandytariusza za zobowiązania do wysokości sumy komandytowej, a także brak określonych wymagań odnośnie sumy komandytowej.

Jeśli zaś chodzi o wady, można wspomnieć tu o konieczności sporządzenia umowy w postaci aktu notarialnego, a także o tym, że rachunkowość musi być prowadzona wyłącznie na zasadach ustawy o rachunkowości, a więc jako księgowość pełna, co jest szczególnie uciążliwe w przypaku działalności o niewielkich rozmiarach.

none

Bycie nauczycielem, prawnikiem, lekarzem, sprzedawcą, bibliotekarzem, kierowcą, farmaceutą, krawcową – to norma nie budząca zdziwienia czy zaskoczenia. Podobnie jak wykonywanie jeszcze wielu innych zawodów. Temu, co jest standardowe i powszechne, nikt się nie dziwi. Kolega z klasy został ochroniarzem? Czemu nie. Koleżanka zaczyna pracę jako doradca finansowy? Też dobrze. Dziecko postanawia studiować filologię polską lub obcą? Nie ma problemu. Trzymamy się tych standardów i chyba rzadko zdarza nam się myśleć, że można spoza tych ram wyjść i robić coś innego.  A jednak – są ludzie, których zawodów do konwencjonalnych i powszechnie znanych zaliczyć nie można, a nawet – nie da się.

Chyba nie sposób nie zdziwić się na dźwięk takich nazw zawodów jak sekserka, mincerz, kawiarka, sinolog. Budzą zaskoczenie i włączają całą lawinę skojarzeń dotyczących tego, co dana nazwa może oznaczać. Bo czy komuś od razu przyjdzie do głowy, że sekserka zajmuje się rozpoznawaniem płci kurcząt, mincerz wytwarza monety, kawiarka parzy kawę a sinolog specjalizuje się w zagadnieniach związanych z Chinami?

Wyłamanie się z tego podstawowego i wszystkim znanego kanonu wykonywanych zawodów czasem wiąże się z koniecznością, a czasem z chęcią spróbowania czegoś nowego. Owszem, zawsze istnieje ryzyko porażki, ale przecież kto nam zabroni ryzykować?

Przeważnie jest tak, że nietypowe zawody istnieją już od dawna, ale nie mówi się o nich albo mało ludzi je wykonuje, stąd są mało popularne. Najczęściej dowiadujemy się o nich, gdy takiej pracy podejmuje się ktoś z naszego najbliższego otoczenia. Bywa też i tak, że ludzie, z braku perspektyw zatrudnienia, sami kreują i rozpowszechniają nowe zawody. Bo dlaczego nie zająć się zawodowo ocenianiem tytułów książek, weryfikowaniem smaku mleka czy wyprowadzaniem na spacer psów?

Nie od dziś wiadomo, że pomysłowość ludzi nie zna granic. Tę pomysłowość można realizować na różnych polach – także zawodowych. Zawsze przecież lepiej szukać i próbować czegoś nowego niż siedzieć z założonymi rękami i czekać, aż praca przyjdzie sama.

none

Jedną z form działań spółek osobowych jest spółka partnerska, utworzona przez wspólników (nazywanych tu również partnerami) w celu wykonywania wolnego zawodu w spółce prowadzącej przedsiębiorstwo pod własną firmą. Oznacza to, że niedopuszczalne jest tworzenie spółek partnerskich w innym celu niż wykonywanie wolnego zawodu, a także w celu wykonywania jakiejś działalności gospodarczej.

Partnerami w spółce mogą być osoby uprawnione do wykonywania tak zwanych wolnych zawodów, specyficznych w formie wykonywania, a więc adwokata, aptekarza, architekta, inżyniera budownictwa, biegłego rewidenta, brokera ubezpieczeniowego, doradcy podatkowego, maklera papierów wartościowych, doradcy inwestycyjnego, księgowego, lekarza, lekarza dentysty, lekarza weterynarii, notariusza, pielęgniarki, położnej, radcy prawnego, rzecznika patentowego, rzeczoznawcy majątkowego i tłumacza przysięgłego.

Warto dodać, że kodeks spółek handlowych przewiduje również możliwość wutworzenia tego typu spółki przez przestawicieli innych zawodów, jednak pod warunkiem, że rozwiązanie takie zostanie zapisane w odrębnej ustawie.

Wspólnikami w spółce partnerskiej – zwanymi partnerami – mogą być tylko i wyłącznie osoby fizyczne. Utworzyć takiej spółki nie mogą zatem osoby prawne, spółki cywilne czy inne handlowe spółki osobowe. Zgłaszając spółkę partnerską do sądu rejestrowego, należy dołączyć dokumenty potwierdzające uprawnienia każdego partnera do wykonywania wolnego zawodu.

Tego typu działalność przynosi ze soba wiele znaczących korzyści. Przede wszystkim, jest to graniczenie odpowiedzialności za zobowiązania powstałe w wykonywaniu działalności przez innych partnerów. Nie działa tu więc zasada „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”, w handlu często bardzo zgubna. Istotna zaletą jest także brak określonych wymagań kapitałowych, potrzebnych do jej utworzenia. Wydaje się więc być bardzo ciekawym i korzystnym rozwiązniem. Jednak, jak wszystko na świecie, ma także i drugą stronę medalu.

Wśród wad wymienia się więc takie rzeczy, jak dość skomplikowany akt jej utworzenia – konieczne jest sporządzenie umowy w postaci aktu notarialnego. Znaczącym ograniczeniem jest dla niej fakt, iż spółka taka działa wyłącznie w zakresie wykonywania zawodu partnerów, co dość mocno każe jej ukierunkowywać się na konkretną działalność.

none

Najpierw rolą kobiety było prowadzenie domu. Jej zajęcia sprowadzały się zatem do prania, prasowania, gotowania, sprzątania i opieki nad dziećmi. Z czasem płeć piękna postanowiła zmienić takie patrzenie na świat i swój „pracowniczy status”. W związku z tym kobiety zaczęły udzielać się także zawodowo. Kończyły szkoły i kursy, ale grupa zawodów „dozwolonych” dla nich była dość wąska. Mogły być nauczycielkami, pielęgniarkami, krawcowymi, sprzedawczyniami.

Z czasem ten krąg „zawodów dostępnych i dozwolonych” dla rodzaju żeńskiego powiększał się, lecz przez długi czas niedostępne dla kobiet pozostawały profesje prawników, lekarzy czy bankowców. Wraz z rozwojem cywilizacji zmieniało się też patrzenie na świat, a to w konsekwencji umożliwiło paniom edukację przygotowującą do coraz to nowych obowiązków pracowniczych. Teraz już nikogo nie dziwi pani adwokat, pani prokurator, pani anestezjolog, pani psycholog, pani inżynier czy pani stomatolog. Za normę jest także uważane zajmowanie przez kobiety stanowisk kierowniczych, nadzorczych i dyrektorskich.

Świat jednak rozwija się nadal. Istnieje większy dostęp do kształcenia na wyższych uczelniach, problemu nie stanowi już także łączenie życia rodzinnego z obowiązkami zawodowymi. Panie powoli zaczynają zadomawiać się także w zawodach uważanych jeszcze kilka lat temu za typowo męskie. Widok kobiety prowadzącej tramwaj staje się coraz powszechniejszy. Biegająca po placu budowy pani w roboczym kombinezonie i kasku na głowie też zaczyna być obrazkiem codziennym. Drobna kobietka wyskakująca zza kierownicy potężnej ciężarówki to kolejny przykład na to, że niektóre panie bardzo poważnie podchodzą do równouprawnienia. Podobnie można powiedzieć o płci pięknej zajmującej się zawodowo obsługą wózków widłowych, spawarek czy koparek.

Jedni patrzą na takie zmiany i swoiste innowacje z podziwem. Inni uważają, że rozwój rozwojem, równouprawnienie równouprawnieniem, ale są przecież jakieś granice. Pewnie to i racja, ale przecież panowie również zaczynają wkraczać w zawody kojarzone wcześniej wyłącznie z kobietami. Coraz więcej mamy przecież fryzjerów, masażystów, projektantów mody, kucharzy.

Wypada zatem uznać, że nie liczy się to, kto wykonuje jaki zawód, ale to, jak go wykonuje.

none

Osoby do opieki nad dziećmi są ostatnio pilnie poszukiwane. Część rodziców stających przed dylematem, czy wysłać dziecko do przedszkola, czy może lepiej pozostawić je pod opieką niani, wybiera właśnie tę drugą opcję. Decydując się na zatrudnienie kogoś do opieki nad dzieckiem, rodzice najczęściej przeprowadzają szereg rozmów z kandydatami i słusznie – najważniejsze jest przecież powierzenie malucha pod opiekę odpowiedniej osobie.

Przed kandydatami na opiekunkę lub opiekuna dziecka stawiane są coraz większe wymagania. Niektórzy rodzice poszukują osób starszych, najlepiej takich, które wychowały swoje dzieci i mają też wprawę w opiece nad innymi pociechami. Często istotne jest także wykształcenie pedagogiczne. Oprócz doświadczenia sprawdza się też ukończone kursy i szkolenia. Niekiedy wymaga się także tego, by osoba zatrudniona do opieki, oprócz spędzania z dzieckiem czasu, zajmowała się też gotowaniem obiadów i pomocą w odrabianiu lekcji. Standardem staje się także wymaganie znajomości języka obcego – są bowiem tacy rodzice, którzy chcą, by ich dziecko od najmłodszych lat osłuchiwało się z wymową angielską, niemiecką albo jeszcze inną. Niczym nowym nie jest też wymaganie, by przyszły opiekun nie palił papierosów.

Oprócz tych wszystkich formalnych i technicznych wymogów, zwraca się także uwagę na podejście potencjalnej opiekunki czy opiekuna do przyszłego podopiecznego. Jasne jest przecież, że chętniej zatrudnimy osobę komunikatywną, otwartą, przyjacielską, która bez problemu złapie kontakt z dzieckiem, niż dobrze wykwalifikowaną, która nie bardzo potrafi nawiązać z maluszkiem jakąkolwiek więź.

Nie trzeba też tłumaczyć, że oddanie swojej latorośli pod opiekę bądź co bądź obcej osobie, to dla rodziców spory stres, stąd też nie ma się co dziwić, że potrafią oni spędzić całe tygodnie na rozmowach z kandydatami i wybieraniu tej najodpowiedniejszej osoby. Trudno też mieć za złe wysokie wymagania stawiane przed potencjalną opiekunką. Każdemu przecież zależy na dobru dziecka i na tym, by spędzało czas z kimś nie tylko odpowiedzialnym i kompetentnym, ale też przyjacielskim i otwartym.

none

Flickr photos

You need to activate the FlickR plugin! You can find it in the "PLUGINS" folder...

Most commented

  • None found